XXI Dzień Judaizmu: Liturgia Słowa w archikatedrze warszawskiej

Najważniejszym wydarzeniem XXI Dnia Judaizmu była Liturgia Słowa, której 17 stycznia przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz •.Uczestnicy nabożeństwa w archikatedrze warszawskiej wysłuchali dwóch komentarzy do czytań biblijnych: katolickiego i żydowskiego

Na początku nabożeństwa, zebrani w warszawskiej archikatedrze wysłuchali fragmentu z Księgi Izajasza, odczytanego kolejno przez rabina Stasa Wojciechowicz z warszawskiej synagogi Ec Chaim i Marka Kalbarczyka z Drogi Neokatechumenalnej. W żydowskim komentarzu do wysłuchanego fragmentu, prof. Stanisław Krajewski przypomniał, że wezwanie do budowania pokoju, głoszone przez proroka Izajasza, także współcześnie należy traktować jako poważne i aktualne zadanie pochodzące od Boga.

– Obecnie w czasach triumfu nauk nie jest nam często łatwo poważnie potraktować wizję treści przychodzących do człowieka z innego wymiaru. Pamiętajmy jednak, że nawet najbardziej zaawansowane nauki nie dostarczą nam sensu naszego bycia tu, na tej ziemi, gdzieś na peryferiach jednej z miriada galatyk. Sensu nie da się stworzyć samemu, musi przyjść z zewnątrz, mowa prorocka jest tego przykładem – mówił. Jak wyjaśniał, słowa proroka są wymagające i wzywają m.in. do budowania pokoju i niesienia pomocy potrzebującym m.in. we współczesnej Europie. Podkreślił, że to realizacja tego biblijnego wezwania może nieść ze sobą destabilizację dotychczasowego porządku społecznego, jednak jego zlekceważenie doprowadzi do destabilizacji moralnej, o której mówi Izajasz, wytykając grzech.

Za prorokiem Izajaszem prof. Krajewski przypomniał też, że Bóg nieustannie towarzyszy człowiekowi pokornemu, czyli takiemu, którego nie cechuje źle pojmowane samozadowolenie i pycha. Zachęcił też, by na wzór Narodu Wybranego traktować słowa prorockie jako źródło nadziei i oczekiwania na spotkanie z Bogiem.

Odwołał się także do kryzysu cywilizacyjnego, szerzącego się na świecie i rodzącego agresywne postawy nacjonalistyczne i sytuacje zagrażające demokracji i wolności ludzkiej. Przypomniał, że prorok Izajasz nie wzywa do nienawiści, lecz do samokrytyki i, że słowa te są wspólne Żydom i chrześcijanom.

„Pomimo ciężaru historii dawnej i nowej możliwe jest budowanie wspólnoty Żydów i chrześcijan. I potrzebne. Jestem wdzięczny, że mogę być tutaj. Jestem wdzięczny za Dni Judaizmu w Kościele katolickim” – mówił, przypominając, że tylko chrześcijanie mogą zrozumieć Naród Wybrany i wspólnie z nim traktować słowa proroka Izajasza, jako aktualne.

Szukanie Boga i Jego pokoju musi być szczere

O tym, że Boże zaproszenie do budowania pokoju powinno fascynować, ale też wzywać do zrewidowania własnej postawy względem Boga i bliźniego mówił ks. Grzegorz Michalczyk.

„Może to szukanie Bożego prawa i troska o bliskość Boga jest pewnym kamuflażem? Może jest jakąś hipokryzją człowieka pobożnego, przeżywającego rozumianą w swoisty sposób religijność, gorliwego w niej, a zarazem przekonanego o swojej głębokiej, prawdziwej sprawiedliwości?” – pytał warszawski duszpasterz środowisk twórczych. Podkreślał, że taka postawa może prowadzić wręcz do pokusy „pouczania” Boga, którego wezwania do budowania pokoju i pełnienia miłosierdzia mogą nie pasować do współczesnej wizji życia.

Kapłan zachęcił też do refleksji na temat tego, co może być przeszkodą na drodze do budowania pokoju.

„Może tą przeszkodą jest to, że mamy inne upodobania, niż Bóg? Że Bóg ma upodobanie w tym, co dla nas nie ma sensu, albo co jest bezwartościowe, albo czego się boimy? Może tą przeszkodą jest właśnie to, że nie chcemy zrozumieć, czemu Bóg ma takie upodobania: by dzielić chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, przyodziać nagiego. Może właśnie brak takich upodobań w nas i brak przyjęcia tego, że On utożsamia się z ludźmi, o których mówi oznacza, że pokoju nie doświadczamy, a w każdym razie nie takiego, jakiego On nam życzy?” – mówił ks. Michalczyk.

Nawiązując do hasła tegorocznych obchodów: „Pokój! Pokój dalekim i bliskim!” (Iz 57,19), przypomniał też, że za sprawą Chrystusa ludzie stają się sobie bliscy, ponieważ On niszczy wrogość, dzieląca ludzi.

„Ten pokój jest owocem krzyża, a dla nas jest owocem przyjęcia Bożego spojrzenia na świat, Bożych wartości” – przypomniał.

Świat potrzebuje wspólnego głosu wierzących w Boga

W homilii ks. Krystian Chmielewski odwołał się do ikony Przemienienia Pańskiego, napisanej przez Jerzego Nowosielskiego, znajdującej się w zbiorach Muzeum Archidiecezji Warszawskiej.

„Uderza w niej bliskość Mojżesza i Eliasza wobec Jezusa i dystans, jaki dzieli Jego uczniów od Niego. Odnosząc to do dzisiejszego wydarzenia, możemy powiedzieć, że my, chrześcijanie potrzebujemy zbliżyć się do Mojżesza i Eliasza, do Prawa i Proroków, po to, by lepiej zrozumieć Jezusa. Potrzebujemy tego, by niczego nie pomniejszyć z tajemnicy Jego Osoby. Potrzebujemy Dnia Judaizmu, by zrozumieć samych siebie” – mówił ks. Chmielewski. Podkreślił, że z perspektywy 20-letniej historii tych obchodów, widać, że ich edukacyjny i formacyjny wymiar, a także wspólna modlitwa przynoszą dobre owoce. Przypomniał też zawarte w dokumencie Nostra Aetate przekonania, że Kościół w poszukiwaniu zrozumienia samego siebie musi odwoływać się do tajemnicy Izraela, która stoi w centrum tożsamości chrześcijańskiej.

„Chodzi o dotknięcie prawdy o samym Bogu: o Jego wierności raz dokonanemu wyborowi i błogosławieństwu dla Swego ludu” – mówił. Zauważył, że zakwestionowanie miłości Boga do Izraela stawiałoby w wątpliwość doświadczenie miłości Boga względem chrześcijan.

„Oby rzeczywiście nad Wisłą dialog przyjaźni z Synami Izraela stanowił część życia uczniów Jezusa. Oby ich radość stawała się naszą radością, a ich ból naszym bólem” – zachęcał kapłan. Miał nadzieję, że kolejny Dzień Judaizmu w Kościele katolickim zaowocuje postawą jedności, budowanej pomimo różnic – postawy, która jest niezwykle potrzebna we współczesnym świecie.

„Brakuje w dzisiejszym świecie naszego wspólnego głosu na temat uznania piękna i wartości życia ludzkiego w każdym momencie jego istnienia, sensu świętowania Dnia Pańskiego, szacunku do obcego w kontekście uchodźców i odpowiedzialności za stworzenie” – wyliczał, przypominając, że niezaprzeczalne różnice nie mogą przesłonić wspólnej wiary w Jednego Boga i przyjęcia Słowa objawionego w dziejach  Izraela.

Z kolei bp Rafał Markowski przypomniał, że w bogatym programie obchodów XXI Dnia Judaizmu to właśnie wspólna modlitwa jest najważniejszym elementem i wołaniem do Boga o pokój dla świata.

Wspólnej modlitwie w archikatedrze warszawskiej przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Wzięli w niej udział liczni przedstawiciele gmin żydowskich, Kościoła katolickiego i wspólnot chrześcijańskich. Obecni byli m.in. biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński, przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem bp Rafał Markowski oraz bp Michał Janocha. Fragment z księgi Izajasza odczytali rabin Stas Wojciechowicz z warszawskiej synagogi Ec Chaim i Marek Kalbarczyk z Drogi Neokatechumenalnej. Psalm 23 wyśpiewał kantor Symcha Keller, przewodniczący Rady Religijnej Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich. Drugie czytanie z 1 Listu św. Piotra przeczytała Magdalena Wolnik ze stołecznej wspólnoty Sant’Egidio, a homilię do fragmentu Ewangelii wg św. Mateusza wygłosił ks. Krystian Chmielewski. Następnie uczestnicy nabożeństwa odmówili modlitwę powszechną i Modlitwę Pańską, a także modlili się w intencji ojczyzny, nawiązując do stulecia niepodległości Polski.

Decyzją Konferencji Episkopatu Polski, Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce obchodzony jest od 1998 r. Polska, to drugi po Włoszech krajem Europy, w którym zaczęto organizować takie obchody. W kolejnych latach tę inicjatywę podjęły m. in. Austria, Holandia i Szwajcaria. Tegoroczne obchody zorganizowano pod hasłem „Pokój! Pokój dalekim i bliskim!” (Iz 57,19).

KAI