Klasztor Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach

O miejscu

W latach dwudziestych ubiegłego wieku, w dobie, gdy wiedza i racjonalne podejście do życia zdawały się być jedyną drogą, niewidoma Matka Czacka – opierając się jedynie na Opatrzności Bożej – z franciszkańską prostotą tworzyła podwaliny Dzieła, które miało przygotowywać niewidomych do podjęcia życia samodzielnego, w pełni odpowiedzialnego, życia w poczuciu własnej godności i wartości oraz otwartego na innych.

Tak jak wówczas, tak i dziś Dziełu Lasek przyświeca jasno wytyczony przez Założycielkę cel:

„Włączamy niewidomego w całokształt spraw ludzkich, chcemy wychować go na człowieka pracującego i odpowiedzialnego (…), na chwalę Bożą i na pożytek bliźnich.”

„Celem od początku istnienia Dzieła było tak wychowywać niewidomych, by umieli z poddaniem się woli Bożej, a nawet z radością swoje kalectwo znosić. (…) Bo niezaprzeczalną jest rzeczą, że na tym padole płaczu wszyscy ludzie cierpią. O to chodzi tylko, by umieć dobrze cierpieć, a tylko ten dobrze będzie cierpiał, kto cierpi z poddaniem się woli Bożej i z miłości ku Niemu.”

„Niewątpliwie ślepota jest ciężkim kalectwem. Ale nie jest to ten stan ubóstwa wewnętrznego i niezaradności życiowej, za jaki uważają zwykle widzący życie niewidomego. Tu bardziej może niż w jakiejkolwiek innej dziedzinie da się sprawdzić w całej mocy, że człowiek nie jest tylko ciałem, że jego strefa działania nie ogranicza się tylko do zmysłów. Człowiek pozbawiony jednego zmysłu (…) nie jest skazany na bytowanie roślinne, ale może w sobie zrealizować pełnię najwyższego życia ludzkiego – życie duchowe.

„Jedynie religia Krzyża i Zmartwychwstania daje wytłumaczenie sensu cierpienia (…). Jedynie niewidomy głęboko wierzący, posiadający pełnię życia Bożego nie ugnie się pod ciężarem kalectwa. Lecz przyjąwszy je w pełni, przemieni na swoją siłę. Zrealizuje on w sobie harmonię duchową i stanie się tym sposobem żywym wzorem zwycięstwa sił duchowych, wyzwalających i triumfujących w pełni rozkwitu nadprzyrodzonego nad ciężarem i więzami materii.”

(M. Elżbieta Czacka „O NIEWIDOMYCH”, Pisma tom III, Warszawa 2008)

Dziś Laski, to miejsce, gdzie dzieci i młodzież wzrastają do akceptacji swego kalectwa, zrozumienia sensu życia. Wzrastają w poczuciu własnej wartości i otwarcia na innych dzięki szczególnej atmosferze Ośrodka, ale także dzięki ludziom dobrej woli, którzy na wiele sposobów chcą ofiarować im swoje serce, zainteresowanie i troskę.

Ale to nie wszystko. Równocześnie przez apostolstwo ks. Władysława Korniłowicza jak i obecność sióstr franciszkanek służebnic Krzyża Laski stały się od początku swego istnienia żywym i promieniującym na całą Polskę ośrodkiem duchowości franciszkańskiej, wzbogaconej odczytaną na nowo myślą św. Tomasza z Akwinu oraz miejscem przyciągającym ludzi poszukujących; miejscem, gdzie „niewidomi na ciele”, przyjmując swe cierpienie z męstwem i pogodą, stają się apostołami wobec „niewidomych na duszy”.