Bp Janocha: dobrze, że ten pomnik powstał

Dobrze że ten pomnik powstał, bo powinien powstać - tak o odsłoniętym dziś na pl. Piłsudskiego w Warszawie pomniku ofiar katastrofy smoleńskiej powiedział biskup pomocniczy warszawski Michał Janocha w wywiadzie dla radia RMF FM. Dodał, że potrzeba perspektywy czasu, aby ocenić, czy ten monument i emocje, które reprezentuje zjednoczy Polaków.

Zdaniem biskupa Janochy źródła obecnie widocznej polaryzacji w społeczeństwie – na tych, którzy wierzą w katastrofę i tych, którzy wierzą w zamach – należy szukać w oddaniu śledztwa wyjaśniającego przyczyny katastrofy 10 kwietnia 2010 r. w obce ręce. – To było złamanie elementarnych zasad, więc ten spór będzie trwał pewnie jeszcze bardzo długo, a być może do końca i tak najważniejsze nie będzie wyjaśnione – zauważył bp Janocha.

Gdy dziennikarz porównał społeczeństwo polskie w tej sprawie do „rozbitego naczynia” i spytał, czy cokolwiek może nas posklejać – biskup przyznał, że byłaby tu raczej potrzebna cudowna interwencja.- Do wzniesienia się ponad tego typu bariery potrzebna jest przede wszystkim perspektywa czasu. Ta tragedia może jeszcze okazać się jednocząca, ale potrzeba czasu, by ujawniły się już istniejące pomosty między nami, dziś niewidoczne – powiedział biskup.

Zapytany, czy odsłonięty dziś w Warszawie pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej może pomóc w takim zjednoczeniu, nawiązał do słów wypowiedzianych dziś na pl. Piłsudskiego przez prezydenta Andrzeja Dudę: ofiary tej katastrofy złączył samolot, w czasie tragicznego lotu byli razem. – Jako historyk sztuki mogę powiedzieć, że pomniki zawsze wywoływały wiele emocji. Ale dopiero z perspektywy dłuższego czasu było widać, że nawet w okresie gorących konfliktów powstawało coś cennego – zauważył.

Przytoczył również fragment więziennego grepsu napisanego przez uwięzionego w radzieckim łagrze grekokatolickiego księdza Emila Jankowicza, który wspierał duszpastersko w czasie uwięzienia współosadzonych różnych wyznań. „Bóg jest tu jeden dla wszystkich” – pisał. ks. Jankowicz. W takiej perspektywie i takim kontekście nasze obecne spory wydają się małe – powiedział bp Janocha.

Dziennikarz pytał go również o sformułowanie „religia smoleńska”. Biskup odpowiedział, że uważa to za zwykły epitet, z którym nie polemizuje. – Mamy prawo do pamięci o ofiarach takiej katastrofy, nie można się tego wyrzekać. Ale jednocześnie pamiętajmy, że zawsze jest pokusa by własne cierpienie uczynić prywatną kapliczką – zauważył.

Zapytany, czy ta „kapliczka” może być używana w walce politycznej odpowiedział, że zawsze tak było i będzie, ale rolą Kościoła hierarchicznego jest starać się utrzymać tę kruchą równowagę.

Zapis całej rozmowy w serwisie YouTube

ad/Stacja7