Franciszek przybył do Chile. W drodze z lotniska zatrzymał się na modlitwę przy grobie „biskupa ubogich”

Ze sporym wyprzedzeniem, 15 stycznia o godz. 19.20 (23.20 czasu polskiego) samolot włoskich linii lotniczych Alitalia Boeing 777-200 ER włoskich linii lotniczych Alitalia, noszący nazwę "Sestriere" z papieżem na pokładzie wylądował na lotnisku międzynarodowym “Comodoro Arturo Merino Benítez” lub “Pudahuel” w Santiago de Chile •

Na pokład samolotu wszedł nuncjusz apostolski, abp Ivo Scapolo wraz z szefem protokołu dyplomatycznego chilijskiego MSZ.

Ojca Świętego powitała kończąca swoją kadencję prezydent Chile, Michelle Bachelet, a także arcybiskup stolicy kard. Ricardo Ezzati Andrello SDB i przewodniczący episkopatu, Santiago Jaime Silva Retamales. Kwiaty papieżowi wręczyły dwie dziewczynki ubrane w kolorach narodowych, białym i czerwonym. Obecni byli także przedstawiciele władz politycznych i samorządowych, biskupi i grupy wiernych. Ceremonia oficjalna nie przewidywała przemówień. Natomiast Franciszek kilkakrotnie odbiegł od protokołu, i witał się z obecnymi, w tym wolontariuszami. Obecna była kompania honorowa. Przedstawiono delegacje. Nie zabrakło elementów muzycznych, wykonywanych przez orkiestrę młodzieżową.

W drodze z lotniska do nuncjatury apostolskiej samochód z Ojcem Świętym zatrzymał się w parafii pw. św. Ludwika Bertranda, gdzie znajduje się grób bp. Enrique Alvear Urrutia. Papież pozostał na chwilę w modlitwie.

Bp Enrique Alvear Urrutia (1916-1982) został wyświęcony na kapłana w 1941 roku, a w 1963 roku został biskupem pomocniczym Talca, dwa lata później biskupem San Felipe, a od 1974 roku był biskupem pomocniczym Santiago de Chile. Brał udział w obradach II Soboru Watykańskiego. Znany był jako niestrudzony obrońca praw człowieka. W 1976 roku z jego inspiracji powstał Wikariat Solidarności. W 2011 rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. Z parafii pw. św. Ludwika Bertranda Franciszek udał się w dalszą drogę w samochodzie zamkniętym.

KAI