Urbi et Orbi: Bóg wywyższył Chrystusa Sługę

W Niedzielę Wielkanocną 5 kwietnia papież Franciszek odprawił na Placu św. Piotra po łacinie uroczystą Mszę św. Zmartwychwstania Pańskiego, a po jej zakończeniu wygłosił orędzie „Urbi et Orbi”, zakończone specjalnym błogosławieństwem. Mimo deszczu na placu przed bazyliką św. Piotra zebrały się liczne rzesze wiernych z Rzymu, innych miast i regionów Włoch i z całego świata.

Na początku liturgii Ojciec Święty pokropił zgromadzonych wodą święconą, po czym odśpiewano po łacinie hymn Chwała Bogu na wysokości oraz odczytano kolejno fragmenty: Dziejów Apostolskich – po hiszpańsku i Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian – po angielsku. Fragmenty Ewangelii św. Jana, mówiące o znalezieniu przez Marię Magdalenę oraz Szymona-Piotra i Jana pustego grobu Jezusa odśpiewali diakoni po łacinie i grecku. Po chwili milczenia i refleksji rozpoczęła się dalsza część Mszy św., bez kazania, które zastąpiło wspomniane orędzie Miastu i Światu po jej zakończeniu.

Modlitwę Wiernych odmówiono kolejno po arabsku – za Ojca Świętego i wszystkich pasterzy Kościoła, francusku – za ustawodawców i rządzących, rosyjsku – za narody doświadczone wojną i podziałem, niemiecku – za tych, którzy są uciskani nienawiścią, grzechem i ubóstwem i chińsku – za ochrzczonych.

Po Komunii św. i dziękczynieniu Franciszek udzielił błogosławieństwa na zakończenie Mszy św. i opuścił Plac św. Piotra, by po kilku minutach pojawić się ponownie, tym razem w papamobilu, którym objechał Plac, owacyjnie pozdrawiany przez zgromadzonych. W międzyczasie odśpiewano modlitwę Regina Caeli, odmawianą w okresie wielkanocnym zamiast modlitwy Anioł Pański, po czym orkiestra odegrała hymn „Alleluja” z oratorium Georga Händla „Mesjasz”.

Następnie papież w otoczeniu kardynałów Franca Rodego i Dominique’a Mambertiego ukazał się w loggii watykańskiej, skąd wygłosił orędzie „Urbi et Orbi” (Miastu, czyli Rzymowi, i światu). Odniósł się w nim do najważniejszych wydarzeń współczesnego świata.

„Jezus Chrystus zmartwychwstał! Miłość pokonała nienawiść, życie zwyciężyło śmierć, światło rozproszyło ciemności! Jezus Chrystus z miłości do nas ogołocił się ze swej Boskiej chwały; ogołocił samego siebie, przyjął postać sługi i uniżył się aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go i uczynił Panem wszechświata. Jezus jest Panem!” – rozpoczął papież swe przemówienie.

„Świat proponuje narzucanie siebie za wszelką cenę, współzawodnictwo, cenienie siebie… Ale chrześcijanie, dzięki łasce Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, są zaczynem innego człowieczeństwa, w którym staramy się żyć we wzajemnej służbie, nie być aroganckimi, lecz dyspozycyjnymi i szanującymi innych” – powiedział Ojciec Święty. Zwrócił uwagę, że „nie jest to słabość, ale prawdziwa moc! Kto nosi w sobie moc Boga, Jego miłość i Jego sprawiedliwość, nie musi używać przemocy, lecz mówi i działa siłą prawdy, piękna i miłości”.

Kaznodzieja poprosił zmartwychwstałego Pana „o łaskę, aby nie ulegać pysze, rodzącej przemoc i wojny, ale abyśmy mieli pokorną odwagę przebaczenia i pokoju”. Prosił „zwycięskiego Jezusa o to, by ulżył cierpieniom tak wielu naszych braci prześladowanych z powodu Jego imienia, a także tych wszystkich, którzy niesprawiedliwie odczuwają skutki konfliktów i aktów przemocy”.

Ojciec Święty modlił się następnie o pokój dla Syrii i Iraku oraz aby „wspólnota międzynarodowa nie pozostawała bierna w obliczu ogromnej tragedii humanitarnej w tych krajach i dramatu wielu uchodźców”. Prosił o pokój „dla wszystkich mieszkańców Ziemi Świętej, aby między Izraelczykami a Palestyńczykami rozwijała się kultura spotkania oraz aby wznowiono proces pokojowy”. Kolejne prośby-modlitwy dotyczyły pokoju w Libii, Nigerii, Sudanie Południowym, różnych regionach Sudanu i Demokratycznej Republiki Konga.

„Niech wznosi się nieustanna modlitwa wszystkich ludzi dobrej woli za tych, którzy stracili życie – myślę tu szczególnie o młodych zabitych w miniony czwartek na Uniwersytecie Garissa w Kenii – za tych, którzy zostali porwani, za tych, którzy musieli opuścić swoje domy i to, co kochali” – modlił się papież.

Wspomniał też o „ukochanej Ukrainie”, a zwłaszcza o tych, którzy doznali przemocy podczas konfliktu w minionych miesiącach. „Oby kraj ten odnalazł pokój i nadzieję dzięki zaangażowaniu wszystkich zainteresowanych stron” – życzył Ojciec Święty.

Ponadto modlił się o pokój i wolność „dla tak wielu mężczyzn i kobiet poddanych nowym i starym formom niewolnictwa przez osoby fizyczne i organizacje przestępcze”, o pokój i wolność „dla ofiar handlarzy narkotyków, często sprzymierzonych z przedstawicielami władz, którzy powinni bronić pokoju i harmonii w rodzinie ludzkiej” oraz o pokój „dla świata podporządkowanego handlarzom broni”.

„Niech do ludzi zepchniętych na margines, więźniów, ubogich i imigrantów, którzy jakże często są odrzucani, maltretowani i wyrzucani; do chorych i cierpiących; do dzieci, zwłaszcza tych, które doświadczają przemocy; do tych, którzy są dziś w żałobie; do wszystkich ludzi dobrej woli dotrze pocieszający głos Pana Jezusa: «Pokój wam!» (Łk 24, 36), «Nie lękajcie się, zmartwychwstałem i zawsze będę z wami!»” – zakończył swe przesłanie Ojciec Święty.

Przed udzieleniem błogosławieństwa kardynał-protodiakon Renato R. Martino zapowiedział, że „wszystkim obecnym [na Placu] oraz tym, którzy przyjmują jego błogosławieństwo za pośrednictwem radia, telewizji i nowych technik komunikacyjnych, papież udziela odpustu zupełnego w formie ustanowionej przez Kościół”. Wezwał do modlitwy „do Boga Wszechmogącego, aby zachował na długie lata papieża w prowadzeniu Kościoła oraz udzielił Kościołowi na całym świecie pokoju i jedności”.

Po tych słowach Franciszek wypowiedział formułę błogosławieństwa „Urbi et Orbi”. Przez kilka chwil stał jeszcze na balkonie, pozdrawiając zebranych, a orkiestra armii włoskiej odegrała w tym czasie fragmenty Marsza Papieskiego i hymnu Włoch. Na zakończenie Franciszek złożył życzenia świąteczne wszystkim zebranym i prosił o przekazanie ich rodzinom i bliskim. Podziękował wszystkim za obecność, za zapewnienie godnej oprawy uroczystości i za kwiaty, które – jak zwykle – dostarczono z Holandii. Jak zwykle wezwał do modlitwy za niego i życzył wszystkim smacznego obiadu.

Gość Niedzielny