“Chciał być dobrym duszpasterzem”. Wicepostulator ks. prof. Wojciech Necel o kard. Hlondzie

9 marca w Rzymie kluczowe dla procesu beatyfikacyjnego posiedzenie Komisji Teologicznej ♦ Ks. Necel o comiesięcznych mszach w intencji beatyfikacji: "Czas biegnie szybko i nie wolno pozwolić zapomnieć" ♦ Ks. prof. Wojciech Necel z Towarzystwa Chrystusowego był wicepostulatorem procesu beatyfikacyjnego na poziomie diecezjalnym

O procesie beatyfikacyjnym kard. Augusta Hlonda opowiedział Marcie Komorowskiej z Radia Plus jego wicepostulator na poziomie diecezjalnym – ks. prof. Wojciech Necel TChr.

Ks. Necel jest chrystusowcem i wykładowcą na Wydziale Prawa Kanonicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Od momentu rozpoczęcia dochodzenia kanonizacyjnego wspiera postępy prac nie tylko swoimi działaniami, ale również modlitwą.

Dziewiątego marca w Rzymie odbędzie się zamknięte posiedzenie Komisji Teologicznej, która przedyskutuje “Positio o heroiczności cnót”. Jak tłumaczył ks. Necel, “Positio” to krytycznie napisany życiorys, który składa się z dwóch części – historycznej i teologicznej. Zawiera opis cnót, którymi kard. Hlond był obdarzony i sposób, w jaki je praktykował. “O wynikach prac dowiemy się dopiero, gdy tematem zajmą się członkowie Kongregacji, czyli kardynałowie i biskupi”- wyjaśnił ks. Necel.

Jeśli wszystko zostanie zaakceptowane i papież podpisze dekret, będzie można przejść do kolejnego etapu, ale do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud za wstawiennictwem kandydata na ołtarze.

O cud i pomyślny przebieg procesu beatyfikacyjnego 22. dnia każdego miesiąca odprawiane są Msze święte w archikatedrze warszawskiej, o której odbudowę po II wojnie światowej walczył kard. Hlond. “Dzisiaj czas biegnie szybko i nie wolno pozwolić zapomnieć. Kardynał, prymas to wysokie stopnie i młodzi mogą pomyśleć, że jego postać niewiele wnosi”- odniósł się do comiesięcznych modlitw ks. Necel. “Trzeba wskazywać jego czysto ludzką posługę, on całe życie był salezjaninem”- dodał.

W ocenie wicepostulatora, kard. Hlond był człowiekiem otwartym, dynamicznym i nie bał się trudnych sytuacji. To wielki Polak, który nie starał się być politykiem, a jedynie chciał pomagać ludziom jako dobry duszpasterz, zwłaszcza podczas II wojny światowej. Szczególnie zależało mu na sytuacji duchowej emigrantów – dostrzegł problem braku duszpasterzy i postanowił powołać wspólnotę zakonną.

W 1932 roku założył Towarzystwo Chrystusowe, któremu powierzył opiekę nad polskimi emigrantami. Zainicjował również połączenie arcybiskupstwa gnieźnieńskiego z warszawskim i przeniesienie urzędu Prymasa do Warszawy. Niespełna 70 lat temu w obecności prawie miliona pielgrzymów oraz przedstawicieli Episkopatu dokonał aktu poświęcenia Narodu Polskiego Niekopalnemu Sercu Maryi na Jasnej Górze. Zmarł po dwóch latach obecności w stolicy. Kard. Hlond spoczywa w kaplicy św. Jana Chrzciciela w archikatedrze warszawskiej.