Kard. Nycz: teologia ma wiele do zaproponowania w takich obszarach życia jak kultura, nauka czy media

Zakończył się Warszawski Festiwal Teologiczny, w ramach którego zorganizowano debaty i konferencje naukowe, spotkania modlitewne oraz wydarzenia kulturalne m.in. spacer z bp. Michałem Janochą po warszawskiej Starówce • Jak niekompletna byłaby refleksja nad współczesnym światem, gdyby tam nie było wymiarów filozoficznego i teologicznego? - mówił kard. Kazimierz Nycz do uczestników festiwalu podczas Mszy świętej w kościele seminaryjnym •

Zdaniem kard. Nycza, Warszawski Festiwal Teologiczny jest “wyjściem z tym, co ma do zaproponowania teologia, w rozmaite obszary życia”. – Jest wyjściem nie “z okopów”, bo Bogu dzięki jeszcze “w okopach” nie jesteśmy. Ale jest wyjściem z murów uczelni, symbolicznym wyjściem na ulice w centrum w ramach różnych debat i spotkań. Jest to wejście w obręb kultury, mediów, nauki, techniki, medycyny. Tam też teologia jest potrzebna – wskazywał kardynał.

Odwołał się do jednej z pierwszych debat w ramach wydarzenia, które – jak powiedział – pokazało “jak niekompletna byłaby refleksja nad współczesnym światem, jak świat by się pozbawiał czegoś bardzo istotnego, gdyby tam nie było wymiarów filozoficznego i teologicznego, które może dać uczelnia katolicka i teologowie”.

– To jest ważne, aby dostrzec człowieka w tych miejscach jak nauka czy media, bo o to chodzi Kościołowi i o to chodzi Panu Bogu. Wychodzić z tą uprawianą teologią w taki sposób, żeby ci wszyscy, którzy będą was słuchać i będą swoje życie kształtować według tej teologicznej refleksji, nie musieli mówić tak jak Apostołowie z dzisiejszego czytania: “Trudna jest ta mowa, któż jej może słuchać?”. Żeby nie musieli usłyszeć od Pana Jezusa tego, co Apostołowie: “Czy i wy chcecie odejść?”. Wiemy doskonale, że dzisiejszy świat, zwłaszcza ludzi młodych, słyszy to pytanie i odchodzi. Dlatego to wyjście teologii z murów jest tak ważne – tłumaczył kard. Nycz.

 

 

“Dlaczego ich nie mamy? Bo ich nikt do Kościoła nie wprowadził”

Nawiązując do synodalnych spotkań, które organizowane są w archidiecezji warszawskiej, wspomniał o pytaniach dotyczących stanu religijności młodzieży i jej odchodzenia z Kościoła. Jednym z takich pytań było “Jak zatrzymać młodych w Kościele?”. Ale zdaniem kardynała, jest ono źle postawione.

– Nie jak zatrzymać, bo my ich już nie mamy. Bądźmy realistami. Pytanie, dlaczego ich nie mamy? Bo ich nikt do Kościoła nie wprowadził. Nie zrobiła tego do końca z różnych powodów rodzina. Co zatem zrobić w Kościele, żeby człowieka wprowadzić w Kościół jako wspólnotę, w wiarę, w modlitwę, w liturgię. To jest proces, który musi trwać nie przed kilka spotkań przed bierzmowaniem czy pierwszą komunią, ale latami – powiedział.

Metropolita warszawski poruszył także kwestię nieuchronnego łączenia się różnych kościelnych instytucji akademickich w obliczu kryzysu powołań. – W najbliższym czasie czeka nas dalsza integracja, z wiadomych powodów. Trzeba się modlić o to, aby ten proces się zatrzymał, w takim sensie, aby się nie zmniejszały liczby zarówno przygotowujących się do kapłaństwa, jak i tych, którzy się przygotowują do studiowania teologii. Dopóki nie wymodlimy u Pana Boga zatrzymanie się spraw, które niełatwo się zatrzymują, to bądźmy przygotowani na to, że będziemy się integrowali jeszcze bardziej – mówił.

– Coraz głośniej brzmi dyskusja o potrzebie seminariów regionalnych. Coraz głośniej brzmi dyskusja o potrzebie wspólnego studiowania teologii przez świeckich. To są rzeczy przed nami, nie możemy się ich bać. Skoro tak się dzieje, a nic się nie dzieje bez woli Pana Boga, to są to jakieś znaki czasu, które musimy odczytać i na nie odpowiedzieć w konkretnym czasie i rzeczywistości. Zdaję sobie sprawę, że nikt – czy to jest rektor, biskup czy kierownik świecki – nie chciałby być likwidatorem wielowiekowego seminarium, instytutu teologicznego, ale czasem są rzeczy, które trzeba zrobić lepiej i sprawniej, i dlatego połączenie jest potrzebne” – powiedział kard. Nycz, dodając, że jest to zjawisko, które “prawdopodobnie będzie nieuniknione w Kościele w Polsce.

 

Festiwal zakończyła pielgrzymka na Jasną Górę

Debaty naukowe i konferencje, spotkania modlitewne, koncert “Artyści Bogu” i m.in. spacer teologiczny z bp. Michałem Janochą po warszawskiej Starówce – to wszystko złożyło się na Warszawski Festiwal Teologiczny, który zakończył się w niedzielę pielgrzymką na Jasną Górę.

– Nosimy wiedzę teologiczną. I nie chcemy być dumnym naczyniem, ale tym nieszczelnym, z którego gubimy miłość teologiczną, nawilżając serca tych, którzy u nas studiują. Może zakwitną? Może rozwinie się ich wiara i z naręczem kwiatów kiedyś przybędą do Ciebie, aby ci podziękować za studia teologiczne, za studia, które pomogły im kochać Jezusa, Twojego Syna. Jesteśmy nosicielami teologii. Co dzień idziemy do źródła – na Mszę świętą, czerpiemy świeżą wodę i idziemy na salę wykładową, gubić wiedzę, aby zyskać naręcze kwiatów – czekamy, może zakwitną – mówił na Jasnej Górze ks. prof. Krzysztof Pawlina, rektor Akademii Katolickiej w Warszawie.

Organizatorem wydarzenia jest Akademia Katolicka w Warszawie we współpracy z Narodowym Instytutem Kultury i Dziedzictwa Wsi (NIKiDW), w którego auli odbyło się większość spotkań. Transmisje z poszczególnych debat festiwalu są dostępne na stronie akademiakatolicka.pl.

kh, KAI/archwwa.pl