Księża z Hongkongu proszą Watykan o pomoc, prześladowania się nasiliły

Księża pracujący w Hongkongu na czele z biskupem seniorem tego miasta kard. Joseph Zen Ze-kiunem napisali do Watykanu list z prośbą o ochronę. Skarżą się na nasilające się prześladowania ze strony chińskich komunistów.

List kard. Zena Kolegium Kardynalskiego w tej sprawie datowany jest na 27 września 2019, ale dopiero teraz dotarli do niego dziennikarze.  87-letni purpurat zaprotestował w nim również przeciw milczeniu papieża na ten temat, chociaż wcześniej Franciszek obiecywał, że zajmie się problemem ucisku religijnego w Chinach.

Kardynał napisał, że “na kolanach błaga” o pomoc swych kolegów kardynałów i skrytykował Watykan za zawarcie [22 września 2018 – KAI] porozumienia z rządem pekińskim. Przypomniał i potępił dokument podpisany przez Stolicę Apostolską, który zachęca katolików chińskich do uczęszczania do “schizmatyckich świątyń”, kontrolowanych przez Komunistyczną Partię Chin (KPCh).

Autor listu ostro skrytykował przedstawicieli Stolicy Apostolskiej za ich przeciwstawienie się stanowisku Benedykta XVI w sprawie “chińskiej” w 2007 r. Wyraził przy tym przypuszczenie, że układ watykańsko-pekiński z 2018 jest tym samym dokumentem, którego poprzedni papież kilka lat wcześniej nie chciał podpisać.

Na coraz większe zaostrzanie przez reżym chiński polityki wobec religii w ostatnich miesiącach wskazuje wielu znawców tematyki chińskiej. Państwowe środki przekazu zapowiedziały 30 grudnia wprowadzenie przez władze z dniem 1 lutego 2020 nowych ograniczeń wobec grup, organizacji, zebrań i innych wydarzeń związanych z religią. Powodem tych rozporządzeń była sytuacja w archidiecezji Fuzhou (południowo-wschodnia część kraju), w której wierni odmawiają wstępowania do podporządkowanego komunistom tzw. Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich (PSKCh).

Według azjatyckiej agencji katolickiej UCA News nowe “środki administracyjne dla grup religijnych”, ujęte w 6 rozdziałów i 41 punktów, będą kontrolować wszystkie dziedziny działalności religijnej w Państwie Środka, żądając od wszystkich istniejących tam wyznań i wiernych stosowania się do regulacji prawnych ogłoszonych przez partię komunistyczną, która ma być uznana za najwyższą władzę. – Organizacje religijne winny się podporządkować kierownictwu KPCh, przestrzegać konstytucji, ustaw, regulaminów, rozporządzeń i polityki, zasady niezależności i samorządności, wytycznych w sprawie religii w Chinach oraz wcielania w życie wartości socjalizmu – głosi art. 5 nowych przepisów.

Inny artykuł wymaga szerzenia przez organizacje religijne zasad i polityki KPCh, popierania przez duchownych i świeckich przywództwa partii, ustroju socjalistycznego i kroczenia drogą socjalizmu z elementami chińskimi. Instytucje religijne mają też “wprowadzić system nauczania”, aby ich funkcjonariusze postępowali zgodnie z polityką partii; muszą ponadto się zgodzić na udział władz państwowych w wybieraniu duchownych. Bez zgody rządowego wydziału spraw religijnych lub zarejestrowania w wydziale spraw cywilnych nie wolno prowadzić żadnej działalności w imieniu grup religijnych. Oznacza to m.in., że rozpowszechnione w tym kraju w ostatnich latach tzw. “kościoły domowe” lub wszelka inna podziemna działalność kościelna są zakazane.

Przez kilkadziesiąt lat po tzw. “rewolucji kulturalnej” w Chinach (1966-76) istniał tam “podziemny” Kościół katolicki, pozostający w pełnej łączności z Rzymem, obok PSKCh oraz działali biskupi wierni papieżowi obok wybranych przez Stowarzyszenie “patriotyczne”, nieuznawani przez Watykan.

22 września 2018 ogłoszono podpisanie tymczasowego porozumienia między Stolicą Apostolską a Chinami, które formalnie jednoczyło oba nurty Kościoła w tym kraju a biskupów dla niego miał odtąd mianować papież spośród trzech kandydatów, przedstawionych mu przez PCKCh po uzgodnieniu z władzami. Pełny tekst tego dokumentu do dziś nie jest znany, wiadomo natomiast, że od tamtego czasu biskupi, księża i wierni Kościoła “podziemnego” są przedmiotem zmasowanych nacisków ze strony władz, aby wstępowali w szeregi Stowarzyszenia. Rząd nakazał zamknięcie lub zniszczenie tych świątyń, których wierni odmówili przystąpienia do PSKCh.

Najbardziej dotknęło to wspomnianą archidiecezję Fuzhou, w której od sierpnia 2019 władze zburzyły ponad 100 kościołów. Represje rozpoczęły się wkrótce po tym, gdy zaledwie pięciu księży wzięło udział w “konferencji wyjaśniającej” pod patronatem Wydziału Pracy Frontu Zjednoczonego oraz Biura Spraw Etnicznych i Religijnych. W kościołach miasta Fuqing zainstalowano kamery do śledzenia przychodzących tam wiernych.

W mieście tym urodził się ks. Lin Yuntuan, który był administratorem apostolskim archidiecezji. Zdaniem amerykańskiego komentatora Bittera Wintera władze uważają go za “postać charyzmatyczną i wpływową”, który przeszkadza zjednoczeniu się Kościoła podziemnego z PSKCh. Publicysta przytoczył też wypowiedzi kilku księży, iż władze zakazały im kontaktowania się między sobą i są oni nieustannie śledzeni.

KAI, ad/Stacja7