Nie będzie śledztwa ws. kardynała Stanisława Dziwisza

Nie będzie śledztwa w sprawie kardynała Stanisława Dziwisza – ustalili reporterzy RMF FM. Prokuratura Okręgowa w Krakowie odmówiła wszczęcia postępowania przeciwko hierarsze. Doniesienie złożył jeden z europosłów po emisji filmu „Don Stanislao” w TVN24.

Jeden z europosłów zarzucił kard. Dziwiszowi, że ten mimo uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez księży przestępstwa pedofilii, nie zrobił nic, by sprawcy tych przestępstw ponieśli odpowiedzialność karną. Zawiadomienie zostało złożone po emisji filmu „Don Stanislao”.

Śledczy z Krakowa przesłuchali europosła i zapoznali się z materiałami dowodowymi. Prokuratura stwierdziła, że kard. Dziwisz nie popełnił przestępstwa, poni9eważ w latach 2006-2012, kiedy miał się dowiedzieć o ewentualnych czynach zarzucanych księżom, nie było obowiązku zawiadamiania policji czy prokuratury o teto typu przestępstwach.

Ponadto prokuratorzy uznali, że nie można kard. Dziwiszowi zarzucić utrudniania postępowania przez przenoszenia księży na inne parafie. Decyzja o odmowie nie jest prawomocna.

 

Sprawy, o których miał wiedzieć kard. Dziwisz

W wyemitowanym w TVN24 filmie dokumentalnym Marcina Gutowskiego “Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza” pojawiły się informacje, według których kardynał Dziwisz miał wiedzieć o przestępstwach seksualnych wobec nieletnich, dokonywanych m. in. przez Marciala Maciela Degollado, twórcę założonego w Meksyku zgromadzenia Legionistów Chrystusa czy byłego kardynała Theodore’a McCarricka, który w 2019 roku został wydalony ze stanu kapłańskiego. W przeprowadzonej rozmowie z Piotrem Kraśką z TVN kardynał Dziwisz zaprzeczał – twierdził, że nie docierały do niego żadne wiadomości w tej sprawie.

Za Dziwiszem ciągnie się też sprawa Janusza Szymika, ofiary księdza – pedofila Jana Wodniaka, który twierdzi, że powiadamiał kurię krakowską o tym, że był ofiarą molestowania. Kardynał publicznie zaprzeczył, że kiedykolwiek widział ten list. O osobistym poinformowaniu kardynała Dziwisza o sprawie ks. Wodniaka mówił natomiast ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który miał tę informację przekazać ówczesnemu metropolicie krakowskiemu w 2012 roku. Według TVN kard. Dziwisz miał też blokować w Stolicy Apostolskiej informacje w sprawie ks. Michała M. z Tylawy na Podkarpaciu, którego w 2004 r. sąd skazał na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat za wykorzystywanie seksualne sześciu dziewczynek.

Marcin Gutowski prosił kard. Dziwisza o rozmowę podczas pracy na reportażem, ale nie uzyskał na nią zgody. W rozmowie telefonicznej określił działania reportera “śledztwem, na które absolutnie nie zasługuje” i “polowaniem na czarownice”.

SPRAWDŹ: Kard. Dziwisz: Sprawy o wykorzystanie seksualne zakończyły się zgodnie z decyzją Stolicy Apostolskiej

 

ag/RMF24.pl/Stacja7