Nożownik z Wrocławia: “nie żałuję ataku na księdza”

Wrocławski sąd zadecydował we wtorek o aresztowaniu na trzy miesiące 56-letniego Zygmunta W., który w poniedziałek rano na Ostrowie Tumskim w centrum Wrocławia ugodził nożem księdza. Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty usiłowania zabójstwa duchownego. Sprawca przyznał się do czynu a dziennikarzom powiedział, że nie żałuje ataku na duchownego.

Zygmunt W. zaatakował ks. Ireneusza Bakalarczyka w poniedziałek przed godz. 7, gdy kapłan wchodził do kościoła żeby odprawić poranną Mszę. Zadał jeden cios nożem w okolice klatki piersiowej, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Dzięki szybkiemu przybyciu wezwanej karetki udało się uratować życie księdza. Przeszedł operację, którą dobrze zniósł i obecnie jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

Policji udało się ująć sprawcę kilkanaście minut po ataku dzięki pomocy przechodniów. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Justyna Pilarczyk powiedziała, że już postawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa duchownego. Przyznał się do ataku na duchownego.

Jak notuje PAP podczas wyprowadzania z posiedzenia sądu Zygmunt W. powiedział dziennikarzom, że nie żałuje tego, co zrobił i że nie znał ranionego księdza. Media podają, że jest to osoba bezdomna.

– Po raz kolejny boleśnie przekonujemy się, że przyzwalanie na hejt i język nienawiści może przynieść tragiczne skutki. Od słów jest bardzo blisko do czynów. Czy tym razem wyciagniemy w końcu wnioski? – napisał na Twitterze rzecznik archidiecezji wrocławskiej ks. Rafał Kowalski. Kilkukrotnie poprosił też wszystkich o modlitwę w intencji zaatakowanego ks. Bakalarczyka.

Raniony ksiądz pracuje w kurii jako notariusz. Jest ponadto duszpasterz Duszpasterstwa Wiernych Tradycji Łacińskiej. W poniedziałek rano szedł do kościoła pod wezwaniem NMP na Piasku we Wrocławiu, by odprawić mszę świętą w tzw. rycie trydenckim.

ad, PAP/Stacja7