Papież Franciszek odleciał do Rzymu

W wtorek ok. 11:35 czasu miejscowego w Japonii papież Franciszek wsiadł na pokład samolotu lecącego do Rzymu. Wcześniej spotkał się ze studentami i wykładowcami prowadzonego przez jezuitów Uniwersytetu Sophia w Tokio. W ten sposób kończy się jego podróż do Tajlandii i Japonii.

Podczas porannego spotkania na Uniwersytecie Sophia w Tokio papież powiedział:

Mój pobyt w tym kraju był krótki, ale intensywny. Dziękuję Bogu i całemu narodowi japońskiemu za możliwość odwiedzenia tego kraju, który pozostawił wielki ślad w życiu św. Franciszka Ksawerego, i gdzie wielu męczenników złożyło świadectwo swojej wiary chrześcijańskiej. Chociaż chrześcijanie stanowią mniejszość, ich obecność jest tu odczuwalna. Sam byłem świadkiem ogólnego szacunku dla Kościoła katolickiego i mam nadzieję, że ten wzajemny szacunek może wzrosnąć w przyszłości. Zauważyłem również, że pomimo skuteczności i porządku, charakteryzujących społeczeństwo japońskie, można dostrzec, że pragnie się i poszukuje czegoś więcej: jest to głębokie pragnienie stworzenia społeczeństwa coraz bardziej humanitarnego, współczującego i miłosiernego.

Po wygłoszeniu przemówienia i wymianie darów Ojciec Święty opuścił uczelnię i żegnany oklaskami udał się na tokijskie lotnisko Haneda. Tam odbyła się krótka ceremonia pożegnalna z udziałem miejscowych biskupów, po czym Franciszek wsiadł na pokład samolotu Japońskich Linii Lotniczych, udając się w drogę powrotną do Rzymu. Lot na trasie długości 10516 km będzie trwał 13,5 godziny a na rzymskim lotnisku Fiumicino samolot jest spodziewany tuż po godz. 17 czasu środkowoeuropejskiego.

KAI, ad/Stacja7